czwartek, 20 lipca 2017

Odbiór opozycyjnych protestów przeciwko zmianom w sądownictwie


Obecna opozycja nie godzi się z wynikiem uzyskanym, demokratycznie, w wolnych wyborach powszechnych. W wyborach powszechnych, Naród Polski powierzył władzę partii, której program odpowiadał Mu najbardziej. Program wybranej partii zawierał, mi. reformę sądownictwa. Na reformę sądownictwa - właśnie - nie godzi się opozycja i wszelkimi sposobami usiłuję ją zablokować. To - nie kto inny, tylko - skorumpowana trzecia władza umożliwiała bezkarność, wszelkiej maści oszustom, cwaniakom, żerującym na słabości i bezradności zwykłych obywateli. Temu dzisiejsza opozycja, z taką determinacją staja w obronie swoich wspólników, oskarżając PiS-owską większość sejmową o gwałcenie demokratycznego systemu państwa, w którym polska władza sądownicza była sama sobie sterem, żeglarzem, okrętem, nie podlegającym żadnej kontroli, żadnym wpływom Narodu Polskiego, któremu - wedle wszelkich, demokratycznych praw, zasad - powinny podlegać wszystkie organy państwa demokratycznego. Cała więc awantura, protest przeciwko reformie sądownictwa determinowana jest utrzymaniem status quo, zapewniającym, "wybrańcom" bezkarne pasożytnictwo, na żywym organizmie społeczeństwa polskiego, które to - według interpretacji, obecnie przynależnych do opozycji posłów - stanowiło wolność demokratyczną. Perspektywa utraty takich "wolności demokratycznych", przez byłych koalicjantów, którzy zarządzali Polską przez 8 lat i ich - przepraszam - przydupasów ma decydujący wpływ na blokowanie reform sądownictwa.
Dlatego apeluję do wszystkich Polaków: Wyleczmy, albo dokonajmy "przeszczepu" chory organ władzy, jakim jest trzeci władza!!! Przypominam!! Niezawisłość i niezależność sędziów, nie jest uzależniona od tego tego, kto ich postawił na straży praw człowieka i obywatela!
Zaapeluję jeszcze do, potencjalnego wyborcy: Nie głosujcie na oszustów, hochsztaplerów, hipokrytów, obłudników, cwaniaków i innych łajdaków, bo oni ukształtują Polskę pod swoje potrzeby, a nie pod potrzeby swoich wyborców, czyli Polskiego Narodu. Nie bądźcie tacy jak ci z rymowanki - Mentalność Polaka jest taka,
Że najchętniej posłucha cwaniaka.
Uczciwemu nie dość, że nie wierzy,
Ale przeciw niemu,
Nawet z diabłem się sprzymierzy.
(Reszta tutaj: http://sledziewski.blogspot.com/2008/07/mentalno-polaka.html)

                                                                                               Szczecin  2017-07-29

czwartek, 13 lipca 2017

W reakcji na protesty przeciwko reformie Trzeciej Władzy

"Ta – od prawa – Trzecia Władza,
Trzęsącym trzosem dogadza.
Nawet Polski Najwyższy Sąd
Okrywa togą, mamoną śmierdzący kąt."
Wzięte z: http://odmieniec.salon24.pl/636686,to-nam-spod-dloni-wyrosl…
"W zeszłym roku do sądów w naszym kraju wpłynęło ponad 14 mln spraw, z czego najwięcej, ponad osiem mln, stanowiły sprawy cywilne - poinformował resort sprawiedliwości. Liczba spraw wpływających do sądów konsekwentnie wzrasta od kilku lat." wzięte z: http://www.rp.pl/…/990665-MS--w-zeszlym-roku-do-sadow-trafi…
A tu już moje doświadczenia, postrzeżenia i ustosunkowanie się do "operacji, przyznawania silniejszemu racji"
Natomiast dzisiaj, 13-07-2017roku, na stronie: https://wiadomosci.wp.pl/ludzie-trzymajcie-mnie-to-nie-jest… w - Ludzie, trzymajcie mnie... to nie jest możliwe" Były senator nie dowierza. Chodzi o ustawę PiS - czytamy: "Sejm przegłosował zmiany w ustawie o KRS oraz o ustrojów sądów. Opozycja alarmuje, że to koniec państwa prawa i trójpodziału władzy w Polsce. Do krytyków dołącza były senator PO Krzysztof Piesiewicz. Nie szczędzi mocnych słów. Wtórują mu internauci, którzy pytają: "To się dzieje naprawdę?!"."
Ja też jestem internautą i głośno wołam: BRAWO PiS!!!!!!!!! I tak powinna wyglądać dekomunizacja! To takie relikty komuny, jak skorumpowana Trzecia Władza powinniśmy likwidować , a nie zmieniać nazwy ulic - które są śladami, znamionami historii, które powinny przypominać współczesnym, błędy i wypaczenia przodków, jak też skutki tych błędów.
Ktoś może mi zarzucić, że historii powinniśmy się uczyć w szkołach. Odpowiem mu: Historia powinna być obecna wszędzie, na każdym kroku, powinna wyzierać zza każdego rogu.
Bo chociaż tysiące już lat, świata używamy
To i tak - nadal - te same błędy popełniamy.
- Komuna, tak sobie, sroce spod ogona nie wyskoczyła.
Ją, ludzka krzywda, jako krwawe echo, w bólach poroniła.

środa, 5 lipca 2017

Według "polskich elit" PiS-owcy to plebs

A ja na to:
Elita polska, z tego, co mi wiadomo
Nie ma nic wspólnego, z Sapiens Homo.
Nie nazywałbym ich obywatelami
Tylko obywatelskimi jednostkami.
Co to, jako sztuka, w spisie figuruje.
Która bliźniego per noga traktuje.
Do tego dodam, że takie sztuki jeszcze
Zachowują się jak żarłoczne kleszcze.
A inteligencji tyle mają
Co kleszczowe jajo.
Takie to, ci oblicze polska elita ma
Która PiS-owców plebsem nazywa!
"Umiłowanie do mitycznej ”liberalnej demokracji” jest z resztą w wypowiedziach Sadurskiego znamienne i jak się wydaje, reprezentatywne dla sporej grupy podobnie jak on myślących."
To, ci dopiero?
Liberalni demokraci – niebożęta – godni pożałowania
Biedactwa! – Bo zabroniono im Plebsu okradania.
Oni żadnej, pożytecznej pracy się nie imali.
– Tylko, bez znieczulenia, z ludu skórę zdzierali.

sobota, 13 maja 2017

Czy to pech?

Parę dni temu wyraziłem swoje zadowolenie z działalności placówki Służby Zdrowia. Można je obejrzeć i przeczytać otwierając link: https://www.facebook.com/tadeusz.sledziewski/posts/1406662022713690

Tymczasem wczoraj – 12 maja 2017 roku – spotkała mnie, taka oto „przyjemność”, która – wyznam szczerze – nie wzbudziła mojego zadowolenia.
A było to tak.
Ze względu na kolizję rozrusznika serca z aparatem słuchowym noszonym na lewym uchu,  chciałem aparat słuchowy przenieść na ucho prawe. Udałem się do zakładu specjalistycznego, gdzie pobrano odcisk wkładki i wyznaczono termin odbioru na 16 maja br. Podpowiedziano mi tam, że gdybym chciał otrzymać dotację z NFZ, to muszę przynieść receptę od laryngologa.

Toteż pod koniec kwietnia zgłosiłem się w rejestracji do lekarzy specjalistów w NZOZ przy ul. Batalionów chłopskich 86, w Szczecinie. Poprosiłem o rejestracją do laryngologa. Pani rejestratorka zapytała mnie, czy to jest, moja pierwsza wizyta, czy kolejna. – Odpowiedziałem, że kolejna. W pierwszym podejściu wyznaczono mi wizytę na dzień 22 maj br. Poprosiłem, więc o zarejestrowanie przed 16 maja. Po przeszukaniu rejestru pani zaproponowała datę 12 maj. Ucieszyłem się i serdecznie podziękowałem.  
W dniu 12 maja br. już przed godziną 15-tą stanąłem u drzwi gabinetu pani laryngolog – Zofii K. pokój 28, drugie piętro w budynku NZOZ przy ul. Batalionów chłopskich 86, w Szczecinie. Byłem zarejestrowany na 15,15.

Wszedłszy do gabinetu usłyszałem, że nie mogę otrzymać recepty, jako że moja poprzednia wizyta odbyła się w 2016 roku. A chcąc leczyć się u specjalisty w następnym roku trzeba mieć nowe skierowanie, od lekarza rodzinnego. Ponadto pani Doktor poinformowała mnie o obecności, w moich uszach woskowiny. Jak ją poinformowałem, że myję uszy starannie i codziennie czyszczę uszy pałeczkami z waty, to poprawiła się i powiedziała, że pałeczkami wepchnąłem woskowinę w głąb ucha. A uszy powinienem płukać płynem – Borasol. – Płyn Borasol kupiłem, ale zakraplać go i tak nie mogę, bo nie mam zakraplacza. Muszę go kupić dodatkowo – jakby producenci nie wiedzieli o tym, że płynu do ucha nie zakropi butelką mającą zwykłą szyjkę?

Wyszło na to, że cała operacja pozyskania recepty i – tym samym – dopłaty musi być przeprowadzona od początku. Czyli, najpierw muszę, za wkładkę zapłacić i dopiero potem starać się o zwrot kwoty, jaką dopłaca NFZ. Od kogo mam się upominać zwrotu – od firmy, która robiła wkładkę, czy od NFZ? Tego nie wiem. Kwota zwracana za wkładkę wynosi 50 zł.

Wypadałoby tylko, jeszcze zadać sobie kilka pytań.
1). Czy o tym, że w nowym roku kalendarzowym istnieje potrzeba dostarczenia nowego skierowania do specjalisty, pacjent musi dowiadywać się od lekarza i od nowa rejestrować i od nowa oczekiwać – bywa, kilka miesięcy – na wizytę?
2). Po co w rejestracji – mając komputerowy rejestr, w którym zapisany jest przebieg leczenia – pyta się pacjenta, która to jest wizyta, i czemu nie wykorzystuje się rejestru do sprawdzenia aktualności dokumentów, aby – w przypadku niedoborów – poinformować pacjenta o konieczności ich uaktualnienia?  
3). Skąd pacjent ma wiedzieć, kiedy musi ponownie dostarczyć skierowanie, od lekarza pierwszego kontaktu, jeśli chce się leczyć u tego samego, co dotychczas lekarza specjalisty?
4). No i jaki byłby skutek, stosowanych dotychczas procedur rejestracji, gdyby tak chodziło o coś bardziej pilnego – na przykład o otrzymanie recepty na lekarstwo, niezbędne do podtrzymania życia?

Proszę mi wierzyć! Nie chodzi mi, wyłącznie o otrzymanie dopłaty, do wkładki – te 50 zł. mogę sobie odpuścić. Kwestia jest w wadliwej procedurze, która może doprowadzić do tragedii.

Cierpliwości! Jeszcze tylko, dwa ostatnie pytania.
– Czemu to z jednej placówki Służby Zdrowia wychodzimy ukontentowani, a z innej zdegustowani?

– Co Państwo – ewentualni czytelnicy, czy też adresaci – na to wszystko powiecie, jak zareagujecie? 

piątek, 12 maja 2017

Służba Zdrowia i moje okazjonalne odczucia

Gdyby „Służba Zdrowia” – w rzeczy samej – nią była
To nasza dola, uśmiech na ustach częściej by gościła.
Służba – bywa – w komercji szaty się przyodziewa
Temu też – nasza dola – często łzami się zalewa.
Zauważę! – Wszystko leży w rękach Boga i ludzi!
By jednak, godnie i zgodnie żyć, musimy się natrudzić.
Tylko, że jeden trud z marszu pokonuje i z nim sobie radzi
Zaś drugiemu, trud szkodzi i okropnie, w życiu wadzi.
– Te i inne odmienności, nas łokciami poszturchują.
– Często też, wzajemne kontestacje wywołują.
Jako, że jedni wolą – bliźnim – usługiwanie
Drudzy znowu – ich – wykorzystywanie.
Toteż, zamiast życzliwego pozdrawiania
Zauważa się wrogie pomrukiwania.
Całe szczęście, że pośród rodzaju ludzkiego
Są otwierający się na potrzeby, swego bliźniego.
Mnie się, w ręce takich ludzi trafić udało
O których powiedzieć – są dobrzy – to za mało.
Oni, poza tym, nie wstydzą się służebnej roli.
I potrafią się wczuć w położenie, których coś boli.
Przychodnię Rodzinną z Brązowej, za taką uznałem.
Teraz, do niej „Dentystę”, z Jasnej 101C dodałem.
– Krótko mówiąc:
Gdyby wszyscy, jak oni, pacjentów traktowali
To byśmy, swej doli łzami nie oblewali.

niedziela, 30 kwietnia 2017

Stwarzanie sytuacji konfliktowych

Sytuacja, w jakiej mi przyszło uczestniczyć uprawnia mnie do negatywnego wypowiedzenia o młodych obywatelach - nie! Nie! Nie o tych z PRL-u tylko o młodej elicie, obecnej - wolnej, demokratycznej - Rzeczpospolitej Polskiej. Jadąc ul. Goleniowską - główną ulicą Szczecina Dąbia, wskaźnik gazu upomniał się o dotankowanie. Wstąpiłem więc do stacji paliw, Orlenu i podjechałem pod jedyne stanowisko z LPG. Okazało się jednak, że na zatankowanie muszę czekać. Nie ze względu na tankowanie przez inny pojazd, ale ze względu na obstawienie tego stanowiska przez motocyklistów myjących swoje cacka. Wokół teren był wolny. Wystarczyło przenieść, ze dwa kroki wiaderka z wodą i ze stanowiska mógłbym skorzystać. Cóż? Do głów naszej elitarnej młodzieży nie przyszło, żeby ustąpić miejsca będącemu w potrzebie - bliźniemu swemu. - Gdyby tego, jeszcze było mało to dla pozwalali sobie na gadki ze swoimi partnerkami. Po paru minutach oczekiwania - nie widząc aby nosili się z zamiarem zwolnienia stanowiska - moje nerwy nie wytrzymały i zacząłem - przyznam się bez bicia - wrzeszczeć: Czy nie możecie, do kurwy jędzy, barany myć swoich motorów na boku? - Wynoście się! Nie jesteście sami! Małżonka - nie mniej zdenerwowana ode mnie - wyszła im przemawiać do rozsądku. Odjechali wreszcie, ale ja i moja małżonka mamy Niedzielę popapraną - nie możemy dojść do siebie. Teraz już nie chodzi o samo złe zachowanie młodych na stacji paliw. Teraz pracuje wyobraźnie. Próbujemy sobie wyobrazić tych młodych w roli pracodawcy, urzędnika, kierownika, polityka. - Jeśli chodzi o mnie, to współczuję tym, których los będzie zależał, od takich jak ci motocykliści. Gdybym miał jeszcze coś rzec, to bym powiedział, że buta, pucha, nie liczenie się z współobywatelami - czyli brak szacunku dla nich - to cecha, którą szczyci się polska, elitarna młodzież. - Oby stwarzanie konfliktowych sytuacji nie było, jedyną umiejętnością przyszłych Polaków.

A ja jako sympatyk motocyklistów - będąc młodym jeździłem "Junakiem" - mijając się z jadącą kolumną pozdrawiałem ich machaniem ręki i życzyłem bezpiecznej jazdy?!

sobota, 29 kwietnia 2017

Polska Flaga

  Z okazji zbliżającego się Święta Polskiej Flagi przesyłam Jej wyrazy mojej czci. 


Flago! Reprezentantko Polski – Pierwszoplanowa
Wierna Towarzyszko nasza – Piastowa.
Tyś znakiem czystości i poświęcenia ojczyźnianego.
Tyś znakiem honoru i bohaterstwa polskiego
Świadkiem chwały, jak też i matką boleści.
– Ileż jeszcze radości i cierpień Twe serce pomieści?
Na Tobie ponad tysiącletnia historia spisana
W której, nie tylko czcią byłaś otaczana.
W Twojej obronie wojowie ginęli.
– Byli i tacy, co podnieść rękę na Cię śmieli.
Tyś siedliskiem naszego godła – Orła białego
W ciężkich czasach Twą szatą przyodziewanego.
– Wytrwałaś! Jesteś z nami na dobre i złe
Przypominaj, że uczciwość i prawość to wartości te
Których zachowanie zapewnia godne życie
Tym maluczkim i tym, u władzy na szczycie.