środa, 14 listopada 2018

Dla odmiany, nie o Marszu Niepodległości. Religijne wojny

Dla odmiany, nie o Marszu Niepodległości.
Religijne wojny
Szkoda! Szkoda, że pochłonęły i nadal pochłaniają – nie pomylę się jeśli powiem – najwięcej ofiar spośród wszystkich wojen, jakie zaistniały i istnieją na świecie.
Czemu – według mnie – tak mało czyni się działań zapobiegawczych, przeciwko ich występowaniu? Czemu nie szuka się, ogólnoświatowego porozumienia religijnego, które by zostało przyjęte, zaakceptowane, zatwierdzone przez wszystkich wyznawców, różnych religii?
Powyższe pytania zmuszają nas, jednak do zadania sobie pytania – jak mniemam – zasadniczego. Czy takie porozumienie jest możliwe?
Powiem tak – gdyby większość ludności wierzyła w możliwość porozumienia to niechybnie, do tej pory wojen religijnych byśmy się wyzbyli. Skoro one, nadal występują, to tym samym stanowią dowód, że większość ludności w porozumienie jest niemożliwe. A czemu jest niemożliwe?
– A no temu, że maksymą każdej religii jest:
– wiara w jedyność wyznawanego Boga
– negacja każdej innej
– odczucie misyjności do nawracania na swoją.
Żeby się nie rozpisywać i nie tworzyć rozprawy naukowej – jako żem nie naukowiec – zaproponuję najprostsze rozwiązanie, które byłoby „zjadliwe” dla wszystkich.
Za takie uważam Uwierzenie w jedynego Boga, z jednym „ALE”!
Ale – jako że On nikomu się nie ukazał, w całej swojej krasie, a więc, tym samym nikt Go nie widział; choć co niektórzy uzurpują sobie prawo do Jego widzenia – dopuśćmy ewentualność różnorodności Jego Obrazu, uzależnioną od wyobraźni twórców, założycieli religii występujących na całym świecie. Uzasadnieniem takiego założenia przyjmijmy wiarę w Jedyność Stwórcy świata i świadomości – rzec można – Całego Życia, jego ładu i obowiązującego wszystkich prawa. Prawa przyporządkowanego poszczególnym gatunkom istot żywych. Mówiąc, w jeszcze większym skrócie:
WIERZMY W BOGA JEDYNEGO
CHOĆ NA RÓŻNE SPOSOBY WYZNAWANEGO.
Szanujmy wzajem siebie, niezależnie od sposobów Jego wyznawania.
Co Szanowne Państwo na to?

poniedziałek, 22 października 2018

O Jesieni

Jesień, to dziwna pora roku
Między dwoma porami stoi w rozkroku.
- Ni to lato, ni zima
Zdrów będzie, kto ją przetrzyma.
Ona, jakby lato opłakiwała
I zarazem zimy się bała.
Jednak - każdy z nas czuje
Że swą naturą nas częstuje.

                Wola jesieni
Pewnie to, co się dzieje w mej głowie
Jest z jesienią w zmowie.
Szarość i zwątpienie opanowały mnie
Nie pytając, czy tego chcę, czy nie.
– Jak to się ma do wolnej woli człowieka?
– On radości chwyta, a od smuty ucieka.
Widać, wolna wola to wymysł człowieczy.
Gadka – masz wolny wybór – to gadka od rzeczy.

Czuję łażące mi po plecach przypadki.
A wkoło „przyjaciół” przypinających łatki.
Albo, gdy chwycę się koła fortuny
Wtedy wołają za mną – to ten zakręcony.
Ale, czy to nie wietrzne pogody
Są źródłem i matkami niezgody?
– Człowiek ma tyle wolnej woli
Na ile mu „Panta Rhei” zezwoli!

Choć – zauważyć trzeba – nasza wolna wola
Tak całkiem nie jest ubezwłasnowolniona.
Boć człowiek, jako – także – stworzenie przypadkowe
Tworzy, z innymi przypadkami, korporacyjną zmowę.
No i na przebieg wydarzeń może wpływać jak one.
Więc jego ubezwłasnowolnienie nie jest przesądzone.
– Wygląda, jakby wolna wola chadzała wieloma ścieżkami.
Tyle tylko, że nie zawsze my je wytyczamy.

Na koniec moich dywagacji, jeszcze dodać trzeba
– Żadne dobro – samo – nie spadnie nam z nieba. 

niedziela, 14 października 2018

Służba Zdrowia




Czy ochrona zdrowia – Służbą Zdrowia – zwana
Jest w Polsce dobrze zorganizowana?
Czy ci ludzie, co w białe szaty się ubierają
Lecząc, potrzebę swej duszy i serca spełniają?

Czy bieli lekarskiej odzieży
Można swe życie zawierzyć?
– Choć takie i inne dręczą nas pytania
Nie unikniem lekarskiego obmacywania.

Bo gdzie człowiek by się nie ruszył
Lecą nań, zatrute strzału z destrukcji kuszy.
Zło rozstawia je na ścieżkach życia.
Strzela zawsze, znienacka i z ukrycia.

A że, z ranami sami sobie nie radzimy.
Po pomoc, do ludzi w bieli udać się musimy.
Z ludźmi, jak to z ludźmi, różnie bywa
– Miast współgrać, jeden drugiego wyzywa.

Uciech, destrukcja ma co niemiara
Bo jedna strona, drugą obwiniać się stara.
Lekarze, o duże wymagania pretensje mają
Pacjenci znowu jednogłośnie wołają:

Gdyby „Służba Zdrowia” – w rzeczy samej nią była
To nasza dola, uśmiech na ustach częściej by gościła.
Służba zaś w komercji szaty się przyodziewa
Temu też – nasza dola – często łzami się zalewa.

Zauważę! – Wszystko zależy od zła, dobra i ludzi!
Chcąc godnie i zgodnie żyć, człek musi się natrudzić.
Tylko, że jeden trud z marszu pokonuje i z nim sobie radzi
Zaś drugiemu, trud  szkodzi i okropnie, w życiu wadzi.

– Te i inne odmienności, nas łokciami poszturchują.
– Temu to wzajemne kontestacje występują.
Jako, że jedni wolą – bliźnim – usługiwanie
Drudzy znowu – ich – wykorzystywanie.

Toteż temu, zamiast życzliwego pozdrawiania
Zauważa się wrogie pomrukiwania.
Całe szczęście, że pośród rodzaju ludzkiego
Są, otwierający się na potrzeby, swego bliźniego.

Dobrze by było, by się więcej takich spotykało
O których powiedzieć – są dobrzy – to za mało.
Takich, którzy nie wstydzą się służebnej roli.
I potrafią się wczuć w położenie, których coś boli.

środa, 10 października 2018

O relacjach personelu z klientelą

Połowa sukcesu zakładu usługo-urzędniczego
To otwarcie się na potrzeby klienta swego.
By całość, w sobie, dobrze się miała
Znajomość fachu by się przydała.
Sami widzicie, jak niewiele potrzeba
By jeść mannę, nie czekając, aż spanie z nieba.
Więc weźmy sprawy, w ręce swoje
– Róbmy dobrą robotę, nie bacząc czyje co je.
Łatwo pisać – ktoś powie – to niewiele kosztuje.
– Nie pisz, nie wiedząc, jak lada oddziaływuje
Osoby – przed i za ladą – stojące
To dwa cele – przed oczyma – mające.
Mnie takie tłumaczenie nie przekonuje.
– Uważam, że jedna osoba drugiej potrzebuje.
W obu interesie, by noga w nogę maszerowały
I nie bykiem, lecz mile, na się spozierały.
Toteż zadowolenie, obu stron się zrealizuje
Gdy jedna drugiej wykorzystać nie popróbuje.
Gdy wiara w zgodność interesów dojdzie do głosu
– Biorca dostanie co chciał, a dawcy wskoczy grosz do trzosu.

piątek, 21 września 2018

Zachęta do głosowania na projekt Szczecińskiego Budżetu Obywatelskiego, znajdujący się na liście Projektów Ogólnomiejskich, pod nr. 63


Zachęta do głosowania na projekt Szczecińskiego Budżetu Obywatelskiego, znajdujący się na liście Projektów Ogólnomiejskich, pod nr. 63
Oto, Moi Drodzy Szczecinianie, zdjęcie poniżej przedstawia jeden z widoków zapierających dech w piersiach. Obejrzenie takowych widoków będzie najwspanialszą lekcją przyrody. Uwierzcie mi - widoki budzącego i rodzącego się życia, w szuwarach Międzyodrza pozostaną, wszystkim, na długo w pamięci.  
Żeby je i jemu podobne pooglądać z bliska przez lunety i na żywo, wystarczy zagłosować na projekt pt:
WIEŻA SPACEROWO-WIDOKOWA, NA POLANIE WIDOK, W PARKU LEŚNYM ZDROJE umieszczony na liście Projektów Ogólnomiejskich pod numerem 63.
Informacje, gdzie głosować znajdują się na stronie: https://sbo.szczecin.eu/gdzie-glosowac.html
Szczegółowy opis projektu jest pod linkiem: 
https://sbo.szczecin.eu/prezentacja-merytoryczna-2018-1401279997.html
Głosować będzie mógł każdy Szczecinianin , tak junior jak i senior. Głosowanie zaczyna się 28 września i potrwa do 12 października 2018 r. Nie zapominajmy, że obcowanie z Przyrodą łagodzi obyczaje. POLSKA NIEPODLEGŁA, także się ucieszy, z tak wspaniałego PREZENTU na swe ŚWIĘTO STULECIA NIEPODLEGŁOŚCI, OD KRESOWIAKÓW WSCHODNICH I ZACHODNICH2018 r.

Podejmijmy rękawicę i pobudujmy coś atrakcyjniejszego od: http://scie24.pl/region/5932,gigantyczna-platforma-spacerowa-powstanie-w-heringsdorfie.htm





sobota, 15 września 2018

Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią


Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią
 Tak brzmi hasło Światowych Dni Młodzieży.
Zakrzyknę  – Miłości! Dodaj mi skrzydła!
Bym wzniósł się ponad złego mamidła.
Odsłonił jego fałszywe oblicze
I pozapalał oświaty znicze.
Niechby wszyscy, to prawdziwe ujrzeli
I już nigdy wątpliwości nie mieli
Że zło – nawet to, świecące tęczy barwami
Jest ziarnem niezgody między nami.
Ono zawsze jest przyczyną niestrawności
Choć ma cechy, kuszącej smakowitości.
Ono, niczym drapieżnik się zakrada
Na zielone pastwiska ludzkiego stada.
Rani, zabija, wypacza prawdy wiary
Przypisując Bogu ludzkie przywary.
Bo jak można posądzić Boga miłosiernego
O przyjęcie ofiary z Jezusa – Syna swego?
To zło ludziom w głowach zakręciło
I większość, w jego przekręt uwierzyło.
Nadal wierzymy w Boga uzależniającego
Odpuszczenie grzechu pierworodnego
Od złożenia sobie ofiary z Syna Jedynego.

Jeśli pola wiary nie będą, należycie pielęgnowane
To po wiekach zauważymy, że są chwastami pozarastane.
Jeśli więc chcemy, by każdy posiew wydał obfite plony
– Każdy skrawek, pola wiary musi być odchwaszczony.
Wiara, także wymaga pielęgnacji i odchwaszczania
A nie tylko ślepego jej wyznawania.
Życie Chrystusa, pośród ludu swego
Weźmy, za dowód niemożności pozbycia się złego.
Bo chrystusowe życie i Jego nauczania
Dowodzą potrzeby nieustającego, ataków zła odpierania.
Bo Chrystus żyjąc pośród ludzi
Jak oni, odpieraniem ataków zła się trudził.
Tym samym dowiódł rodzajowi ludzkiemu
Że zło dokucza nie tylko jemu.
Toż to zło, boski plan – rajskiego życia – zburzyło
Gdy Ewkę do zerwania jabłuszka skusiło.
To też, Chrystus biorąc krzyż na swe ramiona
Ukazał, że człowiek też musi go dźwigać nim skona.
I by każdy z nas nie czuł się pokrzywdzony
Kiedy krzyżem, jak Chrystus zostanie obciążony.
Na Miłość Boską się zdajmy
I Chrystusa, za baranka ofiarnego nie uznawajmy.
Chrystus poświęcił się dla rodzaju ludzkiego
By ten brał przykład z Niego.
Dzielnie stawiał czoło złu, gdy sił mu stanie
A także nadstawił pleców, gdy mu ich zabraknie.
Skutków sił destrukcji, nie zawsze unikniemy
Więc bywa, że sami, z cierpieniem pozostajemy.
I to w takich sytuacjach Chrystus obok staje
I przebitą gwoździem dłoń podaje.
Temu Chrystusa swym Bogiem i Bratem uznajmy
I Jemu nieustannie dziękczynną cześć oddawajmy.

środa, 29 sierpnia 2018

Rząd PiS-u także nie oparł się mamonie

Jestem zwolennikiem rządów PiS. Jednak grzebanie w systemie ubezpieczeń społecznych uważam za działanie na szkodę pracodawców i pracowników. Projekt nakłada "zobowiązanie zatrudniających do zawierania w imieniu i na rzecz osób przez nie zatrudnionych umów o prowadzenie PPK, których przedmiotem jest gromadzenie środków w ramach PPK;" - Kto za realizację tego zobowiązania, pracodawcom zapłaci? Przecież ktoś tę dodatkową czynność musi wykonać.
Inwestowanie wymaga znajomości i ciągłego śledzenia na rynku kapitałowym aktualnego stanu poszczególnych właścicieli akcji, jak i przebiegu zmian ich wartości. Zapytam: Czy przeciętny "Kowalski" ma odpowiednią wiedzę i intelekt aby inwestować z korzyścią dla siebie? Przecież, wszyscy nie mogą zyskać - zawsze ktoś wygrywa, a ktoś przegrywa. A ponadto giełda papierów wartościowych to w obecnym wydaniu istna szulernia i - jestem pewny - na niej przeciętny "Kowalski" nie powiększy swego wkładu kapitałowego.
Według mnie składki na ubezpieczenie społeczne powinny mieć gwarancje państwa i tylko państwo mogłoby nimi obracać, przyznając, składkowiczom odpowiednie odsetki.
Niech mi ktoś odpowie, za co będzie żył, przeciętny "Kowalski" na emeryturze jeśli przegra swój wkład kapitałowy - przecież nikt mu nie zagwarantuje, że musi wygrać i go powiększyć.
Coś mi się wydaje, że lobby finansowe podpuściło rząd , albo na nim wymusiło, albo rząd do niego przynależy i sam zainicjował utworzenie PPK.
Osobiście przewiduję osiągnięcie zysków w PPK identyczne jak w OFE. Bo tak właściwie, PPK to nic innego jak OFE bis.
- Że też kurwa, zawsze - kto by nie rządził - to ludzie pracy muszą płacić na utrzymanie cwaniaków?
BIP.KPRM.GOV.PL
Projekt ustawy o pracowniczych planach kapitałowych - Wykaz prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów -